Kilka słów więcej o mnie:
Moja przygoda z sowami zaczęła się od fotografii przyrodniczej i obserwacji ptaków. Z czasem fotografia zeszła jednak na drugi plan, a coraz bardziej zaczął interesować mnie los samych ptaków. Od około 8 lat zajmuję się monitoringiem i ochroną sów, przede wszystkim w Trójmieście i okolicach oraz na Pojezierzu Iławskim, działając w ramach Stowarzyszenia Ochrony Sów.
Dlaczego sowy? Są skryte, często niezauważane, a jednocześnie coraz bardziej zależne od naszej pomocy. Termomodernizacje budynków, zatykanie otworów wentylacyjnych, remonty i wyburzenia starych zabudowań czy zanikanie tradycyjnych gospodarstw powodują utratę ich miejsc lęgowych. Wiele gatunków sów w Polsce potrzebuje więc aktywnej ochrony, aby zachować i zwiększać swoje populacje.


W ramach działalności w SOS monitoruję stanowiska, szukam nowych i sprawdzam historyczne, kontroluję sukces lęgowy oraz wieszam i kontroluję budki m.in. dla pójdźki, płomykówki i puszczyka. Prowadzę też działania edukacyjne i interwencje związane z ochroną sów.
Tutaj jak również na Facebook’owym profilu dzielę się przede wszystkim wiedzą i ciekawostkami o sowach oraz pokazuję działania związane z ich ochroną.
